Do naszej redakcji dotarły niepokojące informacje dotyczące funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Powiatowym w Jarocinie. Według przekazanych sygnałów, po rzekomym odejściu jednej z lekarek oddział miał nie dysponować pełną obsadą medyczną i notować przerwy w działalności. W konsekwencji miałby zostać przekształcony w Izbę Przyjęć. W związku z pojawiającymi się doniesieniami zwróciliśmy się o wyjaśnienia do władz placówki.
::addons{"type":"only-with-us","color":"white"}
Dyrektor ds. medycznych Szpitala Powiatowego w Jarocinie, doktor Włodzimierz Budzyński, stanowczo zaprzecza wszystkim pojawiającym się informacjom. Jak podkreśla, SOR funkcjonuje normalnie i nie było żadnych przerw w jego działalności.
- Załatwiamy wszystko, jesteśmy na dobrej drodze, aby SOR miał obstawę i na razie ma. Szukamy nowych lekarzy i ich znajdujemy - mówi doktor Włodzimierz Budzyński.
Pytany o rzekome nocne przerwy w funkcjonowaniu oddziału odpowiada jednoznacznie:
- To nieprawda. Nie mamy żadnych przerw. Gdybyśmy je mieli, już byśmy nie istnieli.
Dyrektor dementuje również informacje o odejściu jednej z lekarek z jarocińskiego szpitala. Jak zapewnia, lekarka nadal pracuje w placówce.
- Ta pani doktor pracuje, nawet teraz jest w szpitalu. 20 minut temu z nią rozmawiałem - podkreśla.
Równie stanowczo odnosi się do pogłosek o przejściu tej lekarki do szpitala w Środzie Wielkopolskiej.
- To są totalne bzdury! Razem z panią prezes rozmawialiśmy z panią doktor na temat obstawy kolejnych dyżurów. Ktoś robi nam bardzo brzydką robotę i to nie od teraz, puszcza fejki - dodaje.
Jak zaznacza doktor Budzyński, problemy z zapewnieniem obsady lekarskiej dotyczą obecnie wielu placówek w kraju, jednak nie przekłada się to na funkcjonowanie jarocińskiego szpitala.
- Mamy problemy - nie ukrywam, bo problemy z SOR-ami i wieczorynkami są w całej Polsce. W Jarocinie SOR pracuje, wieczorynka pracuje - zapewnia.
Dyrektor odnosi się także do informacji o rzekomym przekształceniu SOR-u w Izbę Przyjęć. Wyjaśnia, że choć przepisy dopuszczają realizację kontraktu przez Izbę Przyjęć w określonych sytuacjach, obecnie taki scenariusz w Jarocinie nie jest rozważany.
- 15 lipca mamy tzw. autoryzację Narodowego Funduszu Zdrowia. Gdybyśmy przed autoryzacją przymierzali się do likwidacji SOR-u, nie przeszlibyśmy autoryzacji, a wtedy zamknięty zostałby cały szpital. Takich przymiarek nie ma i być po prostu nie może - tłumaczy.
Zapewnienia o normalnym funkcjonowaniu oddziału przekazuje również prezes Szpitala Powiatowego w Jarocinie, Beata Walczak-Silińska. Przyznaje, że w ostatnich dniach wystąpiła jednorazowa, trudniejsza sytuacja związana z losową nieobecnością jednego z lekarzy, jednak nie wpłynęła ona na działalność oddziału.
- Wszystko normalnie działa. Wczoraj faktycznie mieliśmy trochę kryzysowy dzień, ponieważ jeden z lekarzy miał zdarzenie losowe, ale wszystko było ogarnięte - na SOR zeszli internista oraz ortopeda i chirurg. Wszystko działa normalnie. Likwidacja SOR-u nie wchodzi w grę. Przecież rozpisujemy przetarg na lądowisko - podkreśla Beata Walczak-Silińska.
Jak wynika z zapewnień kierownictwa placówki, Szpitalny Oddział Ratunkowy w Jarocinie funkcjonuje bez przerw, a informacje o jego planowanej likwidacji czy przekształceniu w Izbę Przyjęć są - zdaniem dyrekcji - nieprawdziwe. Jednocześnie władze szpitala przyznają, że podobnie jak wiele placówek w Polsce, mierzą się z wyzwaniami związanymi z pozyskiwaniem kadry medycznej.
::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
::addons{"type":"facebook-encouragement"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ejarocin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz