Do bezprecedensowych zmian personalnych doszło podczas XXXI Sesji Rady Miejskiej w Jarocinie. W wyniku decyzji podjętych przez większość radnych - 12 z 21 - odwołano dwoje wiceprzewodniczących rady: Tomasza Klauzę i Martę Zielińską-Zaworską, a następnie przeprowadzono szeroko zakrojone roszady w komisjach stałych. Z funkcji kierowniczych odsunięto radnych kojarzonych z burmistrzynią Jarocina Urszulą Wyremblewską-Korzyniewską. Wydarzenia te diametralnie zmieniły układ sił w jarocińskim samorządzie.
Program pierwszego w tym roku posiedzenia Rady Miejskiej nie zapowiadał politycznego przesilenia. Dopiero zmiany wprowadzone do porządku obrad już po rozpoczęciu sesji odsłoniły scenariusz, który zdominował obrady w ratuszu. Dzięki dodaniu nowych punktów możliwe stało się odwołanie wiceprzewodniczących rady, wybór nowego prezydium oraz przejęcie kluczowych funkcji w komisjach przez opozycję. W konsekwencji burmistrz Jarocina utraciła większość w radzie, a stery w samorządowym gremium przejęła nowa koalicja. Zmiany umożliwiły powrót do władzy w Radzie Miejskiej radnych z klubu Ziemia Jarocińska, kojarzonych z byłym burmistrzem Jarocina Adamem Pawlickim. Stało się to dzięki porozumieniu z klubem Przyjazny Jarocin.
Punktem zapalnym było wprowadzenie do porządku obrad uchwał w sprawie odwołania obu wiceprzewodniczących. Pod wnioskiem podpisało się 12 radnych: Szymon Dutkiewicz, Anna Iwicka, Dorota Kubiak, Ireneusz Lamprecht, Marcin Półrolniczak, Tomasz Radomski, Marek Tobolski, Bartosz Walczak, Beata Walczak-Silińska, Karolina Wielińska-Kuś, Katarzyna Wyderkiewicz oraz Julian Zegar. To oni stworzyli nową większość w Radzie Miejskiej w Jarocinie.
[ZT]17129[/ZT]
W uzasadnieniach projektów uchwał zapisano, że za odwołaniem Tomasza Klauzy i Marty Zielińskiej-Zaworskiej przemawia „utrata zaufania Rady Miejskiej” oraz „utrata rękojmi należytego sprawowania funkcji”. Tak ogólnie sformułowane argumenty spotkały się z ostrą krytyką części radnych.
- Czy w samorządzie jest tak, że radni mogą odwołać kogoś bez powodu? Bez żadnego uzasadnienia? - pytała Kira Andrzejewska. - Z tego co wiem, pani Marta i pan Tomek udzielają się społecznie i godnie reprezentują radę. Dziwię się, do czego tutaj dochodzi - mówiła.
W podobnym tonie wypowiadał się Jerzy Walczak.
- W jakim zakresie pan radny Tomasz Klauza nie wykonywał należycie swojej funkcji? - pytał radny.
Odpowiedział mu Bartosz Walczak. Były wiceburmistrz Jarocina poruszył kwestię zatrudnienia Tomasza Klauzy w jarocińskich wodociągach.
- Osoba, która pełni funkcję I wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej powinna się zdecydować, czy chce być I wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej, czy pracować jako dyrektor operacyjny w PWiK-u na specjalnie dla niego utworzonym stanowisku, bez przeprowadzenia konkursu - mówił. - Według mnie zachodzi tu konflikt interesów albo co najmniej dwuznaczna sytuacja - dodawał.
- Nie zachodzi tu żaden konflikt wynikający z przepisów prawa - ripostował Jerzy Walczak.
Wskazując, że w uzasadnieniu uchwały nie ma ani słowa o pracy Klauzy w spółce.
O to w jakim zakresie nienależycie wykonywała swoją funkcję, radny Jerzy Walczak pytał też przy odwołaniu Marty Zielińskiej-Zaworskiej z funkcji II wiceprzewodniczącej Rady Miejskiej w Jarocinie.
- Chciałabym mieć tutaj, obok siebie, osoby, które są z mojego klubu, czy którym mogę ufać tak w 100 procentach. Takie, z którymi idę już długi czas - mówiła Anna Iwicka, przewodnicząca Rady Miejskiej w Jarocinie. - Nasze samorządowe drogi z I wiceprzewodniczącym jakiś czas temu się rozeszły. Nie jesteśmy już w jednym klubie. Z panią Martą nigdy nie byliśmy w jednym klubie. Nie są to żadne prywatne animozje, ale samorządowo chciałabym, aby obok mnie były osoby, którym mogę w 100 procentach zaufać - dodawała.
Przewodnicząca przyznała jednocześnie, że jej zaufanie do obojga wiceprzewodniczących było ograniczone.
Sam Tomasz Klauza nie krył rozgoryczenia.
- Niestety wchodzi tutaj brudna polityka, której zaznałem już w poprzedniej kadencji. Rozmawiając na początku tej kadencji z nowymi radnymi Ziemi Jarocińskiej twierdzili, że oni nie idą tym tropem, którym szła tamta Ziemia Jarocińska. Sami zdawali sobie sprawę, że - tak przynajmniej dawali mi odczuć - wiele rzeczy było źle robionych, chcą inaczej podejść do sprawy - mówił. - Zawsze reprezentowałem mieszkańców gminy Jarocin. To, że utracę dziś funkcję, nie zmieni mojego podejścia. Jako zwykły radny nadal będę pracował uczciwie i pokazywał sprawy, które uważam, że powinny ujrzeć światło dzienne - dodawał.
Marta Zielińska-Zaworska nie zabrała głosu.
Oba głosowania zakończyły się identycznym wynikiem: 12 głosów za odwołaniem i 8 przeciw. Głosowania były tajne. Ich wyniki wskazują na to, że odwoływani wiceprzewodniczący nie brali w nich udziału.
Nową I wiceprzewodniczącą Rady Miejskiej została Beata Walczak-Silińska, a II wiceprzewodniczącym - Marcin Półrolniczak.
- Działamy dalej. Są wspólne cele i pomysły. Każdy z radnych w pewien sposób zawiódł się na dotychczasowych relacjach. „Flow” się nie wytworzyło niestety (między radymi, a władzami miasta - przyp. red.). Pani burmistrz zna kwestie tego, co boli radnych i jedziemy dalej - komentował Marcin Półrolniczak, II wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Jarocinie i szef klubu Przyjazny Jarocin.
Po zmianach w prezydium rozpoczęła się seria decyzji dotyczących komisji stałych. Z funkcji przewodniczących i wiceprzewodniczących odwoływano radnych kojarzonych z klubem Razem Kochamy Jarocin lub im sprzyjających. Najczęściej ci ustępowali sami. W Komisji Budżetu i Finansów przewodniczącego Michała Żabińskiego zastąpiła Karolina Wielińska-Kuś, wiceprzewodniczącą Kirę Andrzejewską zastąpił Marcin Półrolniczak, W Komisji Rozwoju przewodniczącego Marcina Półrolniczaka zastąpił Ireneusz Lamprecht, wiceprzewodniczącą Beatą Walczak-Silińską zastąpił Szymon Dutkiewicz. W Komisji Oświaty, Kultury i Spraw Społecznych przewodniczącego Pawła Kistowskiego zastąpiła Dorota Kubiak, wiceprzewodniczącą Martę Zaniewską zastąpił Marek Tobolski. W Komisji Energii i Ochrony Środowiska wiceprzewodniczącego Tomasza Klauzę zastąpił Julian Zegar (przewodniczącą nadal jest Katarzyna Wyderkiewicz). W Komisji Rewizyjnej przewodniczącego Jerzego Walczaka zastąpił Tomasz Radomski, wiceprzewodniczącego Grzegorza Gajewskiego zastąpił Bartosz Walczak. Zmiany nie zaszły tylko w prezydium Komisji Skarg, Wniosków i Petycji. Tam przewodniczącym pozostał Krzysztof Kłosowski.
Roszady w Radzie Miejskiej w Jarocinie skomentował też Tomasz Radomski.
- Mamy obraz tego, jak ukonstytuowała się większość w radzie i w którym kierunku chcemy pójść. Do tej pory było ciężko, jeżeli chodzi o współpracę (z władzami Jarocina - przyp. red.) i mamy nadzieję, że ta większość, która się uwidoczniła, będzie sygnałem do tego, żeby z nami rozmawiać w sposób bardziej otwarty. Po absolutorium nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem to, co się wydarzyło. Raczej może być lekcją, jak nie postępować albo jak reagować na sygnały, które były z Rady Miejskiej - mówił przewodniczący klubu Ziemia Jarocińska.
Do wydarzeń, pod koniec sesji, odniosła się burmistrz Jarocina Urszula Wyremblewska-Korzyniewska.
- Są to decyzje należące wyłącznie do rady i jej większości. Zostały uzasadnione w sposób bardzo ogólny, bez konkretnych argumentów merytorycznych - mówiła.
Dziękując jednocześnie odwołanym wiceprzewodniczącym oraz radnym, którzy stracili funkcje w komisjach.
Burmistrzyni nie kryła też emocji.
- Widzę w tym dużo polityki. O sprawach mieszkańców rozmawialiśmy dzisiaj trochę na początku i trochę na końcu, a duża część Sesji Rady Miejskiej niewiele do spraw mieszkańców wnosiła. - oceniła.
Deklarując jednocześnie gotowość do dalszych rozmów ze wszystkimi klubami.
Urszula Wyremblewska-Korzyniewska odniosła się także do komentarzy o utracie większości.
- W przestrzeni publicznej pojawił się komentarz, że burmistrz straciła większość w radzie i w związku z tym powinna podać się do dymisji. Chciałabym powiedzieć wszystkim, którzy myślą podobnie, że burmistrz nie jest powoływany przez Radę Miejską i nie pełni swojej funkcji dzięki większościom klubowym. Burmistrz został wybrany w wyborach bezpośrednich przez mieszkańców. Dlatego chciałabym zaapelować do mieszkańców, aby oceniali naszą pracę przez pryzmat tego, jak ją wykonujemy, a nie przez pryzmat układów i emocji politycznych - podkreśliła.
XXXI Sesja Rady Miejskiej w Jarocinie bez wątpienia zapisze się w historii lokalnego samorządu jako moment gwałtownej zmiany układu sił. Czy „styczniowy przewrót” przełoży się na nową jakość współpracy w gminie, czy też pogłębi polityczne podziały - pokażą kolejne miesiące.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ejarocin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz