Z pozoru niegroźna kolizja drogowa, do której doszło 20 stycznia na drodze krajowej nr 11 w Kotlinie, miała swój zaskakujący finał. Sprawca zdarzenia swoim zachowaniem doprowadził do tego, że już otrzymał dwa mandaty karne, a jeszcze zostanie skierowany do sądu wniosek o ukaranie go.
Wczoraj po 14:00 dyżurny jarocińskiej komendy odebrał zgłoszenie o kolizji, do której doszło chwilę wcześniej w rejonie stacji paliw w Kotlinie.
– Z przekazanych informacji wynikało, że kierujący samochodem osobowym, wyjeżdżając z terenu stacji paliw, nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu kierującemu samochodem ciężarowym marki Scania – relacjonuje asp. sztab. Agnieszka Zaworska.
Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze zastali oba pojazdy, jednak w Fordzie Galaxy nie było kierowcy. Mundurowi ustalili, że mężczyzna po zdarzeniu wysiadł z auta i oddalił się w kierunku centrum miejscowości, pozostawiając pojazd na miejscu kolizji.
Sprawą zajęli się dzielnicowi z Kotlina, którzy ustalili rysopis kierowcy Forda. Podczas patrolu jednej z ulic zauważyli mężczyznę odpowiadającego opisowi. W trakcie rozmowy oświadczył on, że jest właścicielem pojazdu, jednak został mu on skradziony, co – jak twierdził – zgłosił telefonicznie dyżurnemu policji. Funkcjonariusze potwierdzili, że takie zgłoszenie faktycznie wpłynęło.
– Mężczyzna próbował jednak brnąć dalej w swoją wersję wydarzeń i w trakcie rozmowy podał również fałszywe dane osobowe, licząc na uniknięcie odpowiedzialności – dodaje oficer prasowy.
Policyjne systemy szybko zweryfikowały te informacje. Po kilku minutach rozmowy mężczyzna przyznał, że to on spowodował kolizję i podał swoje prawdziwe dane. Okazało się, że sprawcą jest 61-letni mieszkaniec powiatu ostrowskiego. Jak ustalili policjanci, oddalił się z miejsca zdarzenia, ponieważ nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi.
Funkcjonariusze ukarali 61-latka dwoma mandatami karnymi – za spowodowanie kolizji drogowej oraz za zgłoszenie kradzieży, która w rzeczywistości nie miała miejsca. Za podanie fałszywych danych osobowych zastosowano pouczenie.
To jednak nie koniec konsekwencji. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, gdzie mężczyzna będzie musiał tłumaczyć się z kierowania pojazdem bez wymaganych uprawnień.
[ALERT]1768997387158[/ALERT]
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz