Przez prawie dwie godziny Robert Małecki opowiadał w Kamienicy Kultury o swoich bohaterach. Zdradził także sporo tajemnic pisarskiego warsztatu. Przyznał, że mylą go nie tylko z Jakubem Małeckim. Wyznał, którego lektora audiobooków ceni szczególnie, kogo zagra w ekranizacji swojej książki pt. „Zmora” oraz to, dlaczego nie napisze erotyku kryminalnego z Maciejem Siembiedą, choć były takie plany. Sala zaś niejednokrotnie wybuchała gromkim śmiechem. Po spotkaniu Robert Małecki znalazł czas na podpisywanie swoich książek i zamianę choć kilku słów ze swoimi czytelnikami, którzy cierpliwie czekali w kolejce.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz