Zamknij

Do szczęścia zabrakło czterech minut

13:48, 10.03.2020 | N.P
Skomentuj foto.: JKS Jarota Jarocin
REKLAMA

Jarota Jarocin przegrała na inaugurację rundy wiosennej. W meczu z Kotwicą Kołobrzeg straciła jedną bramkę. I to w samej końcówce meczu.

 

Zawodnicy JKS Jarota Jarocin do spotkania z Kotwicą Kołobrzeg przystąpili pełni nadziei. W pierwszej fazie meczu niewiele się działo. Obie drużyny mogły wyjść na prowadzenie. Przeciwnicy jarociniaków już w pierwszej minucie powinni wykorzystać błąd Marcina Antczaka, bramkarza jarocińskiej drużyny, który nie zdołał złapać piłki zagranej po śliskiej murawie. W ostatniej chwili obrońca JKS-u wybił piłkę poza boisko. Jarociniacy z każdą kolejną minutą stwarzali zagrożenie w polu karnym rywali. Najbliżej był Piotr Skokowski, ale uderzenie kapitana Jaroty z rzutu wolnego obronił bramkarz z Kołobrzegu.

Druga część pojedynku między Jarocinem i Kołobrzegiem była znacznie ciekawsza. Przede wszystkim aktywni byli Krzysztof Bartoszak i Damian Pawlak. Bohaterem mógł zostać ten drugi, ale w sytuacji sam na sam zdecydował się na strzał. Ten nie przyniósł oczekiwanego rezultatu. Podopieczni Petra Nemca zwycięskiego gola zdobyli po rzucie rożnym. Na listę strzelców wpisał się Dawid Retlewski, który głową ulokował piłkę w siatce. W doliczonym czasie gry swoją szansę miał Dawid Krzyżaniak. Ostatecznie wychowanek JKS-u spudłował i trzy punkty trafiły na konto ekipy znad morza.

– Porażka po golu w ostatnich minutach boli szczególnie. Tym bardziej, że zadecydował o tym stały fragment gry. Po zakończonym meczu pogratulowałem swoim zawodnikom. Pomimo niekorzystnego wyniku należy pochwalić cały zespół, który pozostawił wiele zdrowia, sił i serca na boisku. Mieliśmy okazje, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Jeśli będziemy je wykorzystywać i utrzymamy naszą grę to jestem pewny utrzymania – mówił Piotr Garbarek, trener JKS Jarota Jarocin, po zakończonym starciu z Kotwicą Kołobrzeg.

Głos po przegranym meczu zabrał także kapitan jarocińskiego zespołu.

– Oczywiście chcieliśmy zdobyć punkty na inaugurację rundy wiosennej. Zdawaliśmy sobie sprawę, że do Jarocina przyjeżdża jeden z głównym pretendentów do awansu. Kotwica marzy o tym, aby w następnym sezonie zagrać w drugiej lidze. Do 86. minuty byliśmy zadowoleni z wyniku, ale nie ustrzegliśmy się błędu i trzy punkty trafiły na konto naszych rywali – powiedział Piotr Skokowski.

W najbliższą sobotę, 14 marca, JKS Jarota Jarocin zmierzy się z Bałtykiem Gdynia. Najsłabszą drużyną w rozgrywkach trzeciej ligi grupy drugiej. Mecz zostanie rozegrany na stadionie miejskim w Jarocinie. Rozpocznie się o 15:30.

Jarota Jarocin – Kotwica Kołobrzeg 0:1 (0:0)

0:1 – Dawid Retlewski (86’)

Jarota Jarocin: Marcin Antczak – Piotr Skokowski, Igor Skowron, Dawid Idzikowski, Patryk Kieliba – Marcin Maćkowiak, Szymon Piekarski (89’ – Dawid Krzyżaniak) – Mateusz Dunaj (74’ – Miłosz Kowalski), Damian Pawlak (83’ – Michał Niedźwiedzki), Szymon Gałczyński – Krzysztof Bartoszak.

(N.P)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (2)

jarockjarock

0 0

Niestety mecz będzie raczej bez udziału publiczności - koronawirus. 20:59, 10.03.2020

Odpowiedzi:1
Odpowiedz

jarockjarock

0 0

Mecze 3. ligi odwołane do końca marca. 21:20, 12.03.2020