28.534,51 zł – tyle pieniędzy udało się uzbierać w puszkach dzięki wszystkim ludziom dobrej woli podczas niedzielnego festynu w Cielczy. Kwota ta zostanie przeznaczona na leczenie i rehabilitację zmagającego się z białaczką 10-letniego Piotrusia. Inicjatorką akcji była Alicja Szalkowska, nauczycielka z tamtejszej szkoły podstawowej.
Podczas imprezy wiele się działo. Były konkursy, sportowa rywalizacja oraz występy artystyczne. Swoje talenty zaprezentowały dzieci ze Szkoły Podstawowej w Cielczy oraz chórku działającego przy kościele. Zaangażowały się wszystkie organizacje działające w Cielczy – Ochotnicza Straż Pożarna, Koło Gospodyń Wiejskich i Ludowy Zespół Sportowy, a także szkoła podstawowa, rada rodziców, parafia, sołectwo, wojsko, policja i motocykliści. Panie z KGW w Cielczy i Cząszczewie serwowały pyszny poczęstunek. Cały dochód ze sprzedaży posiłków oraz lodów przeznaczony był na pomoc dla Piotrka. Dużym zainteresowaniem cieszyły się pokazy sprzętu strażackiego, wojskowego oraz policyjnego.
Rozegrany został także mecz. Drużyna rodziców ubrana w koszulki z napisem „Team Piotrka” zagrała z kolegami Piotrusia, w koszulkach LZS. Nie zabrakło transparentów z napisami: „Wspólnie mecz wygramy, z Piotrkiem chorobę pokonamy”. Był dmuchany zamek, kiermasz prac dzieci i rodziców, fotobudka i loteria fantowa. Kolejną atrakcją były pojazdy zabytkowe ze stowarzyszenia Moto-Weteran Jarocin. Na stoisku DKMS można było zarejestrować się jako potencjalny dawca szpiku.
Zebrane podczas festynu pieniądze – zarówno w puszkach, jak i podczas licytacji – przeznaczone zostaną na leczenie i rehabilitację chorego na ostrą białaczkę szpikową Piotrusia.
– Jesteście WIELCY. Dziękujemy – napisali na facebookowym profilu organizatorzy festynu.
::photoreport{"type":"check-for-article","item":"837"}
Jeszcze niedawno Piotruś z uśmiechem na twarzy grał w piłkę nożną, chodził do szkoły, przygotowywał się do przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej, ale nagle wszystko się zmieniło. 2 marca, gdy Piotrek miał iść do szkoły, poczuł ogromny ból kręgosłupa w okolicy lędźwiowej. Lekarz zlecił wykonanie podstawowych badań krwi a po otrzymaniu wyników od razu skierował chłopca na Oddział Onkologii i Hematologii w Poznaniu. Z każdym dniem stan Piotrka się pogarszał. Ból się nasilał, a na skroni i głowie zaczęły pojawiać się guzy. Diagnoza zwaliła wszystkich z nóg: ostra białaczka szpikowa z naciekami mięsaka granulocytarnego. Życie się zatrzymało, a wszystkie plany legły w gruzach. Nagle trzeba było przeorganizować dotychczasowe życie. Rozpoznanie nowotworu stanowi ogromne wyzwanie dla rodziców chłopca. Intensywne leczenie w szpitalu wymaga obecności rodzica. Jeden z nich zmuszony był zrezygnować z pracy, co wiąże się z pogorszeniem sytuacji materialnej rodziny. Po zakończeniu leczenia chłopca czeka przeszczep szpiku. Na szczęście znalazł swoich biologicznych bliźniaków. Trzymajcie kciuki za udany przeszczep, ale do niego jeszcze długa droga.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ejarocin.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas lub użyj przycisku Zgłoś komentarz