Zamknij

Trener: "Zdecydowała pierwsza połowa i nasze gapiostwo"

18:34, 16.09.2019 | N.P
REKLAMA
Skomentuj
foto.: jarota.com

Piłkarze JKS Jarota Jarocin przegrali trzeci mecz z rzędu. Dla Bałtyku Koszalin zwycięskiego gola strzelił Dawid Gruchała-Węsierski. Wynik meczu ustalił już w pierwszej połowie.

 

Pierwsze minuty niedzielnego spotkania były bardzo wyrównane. Szyki meczu pokrzyżował faul Igora Skowrona na skraju pola karnego rywala. Po dośrodkowaniu piłkę głową do bramki JKS-u skierował napastnik z Koszalina. Minął kwadrans meczu, a gospodarze już prowadzili. Było 1:0. Zawodnicy Jaroty raz za razem stwarzali groźne sytuacje. Swoje okazje mieli Szymon Gałczyński, Dawid Idzikowski czy Piotr Skokowski. Zwłaszcza uderzenie kapitana jarocińskiej drużyny powinno zakończyć się powodzeniem. Ostatecznie futbolówka poszybowała nad poprzeczką.

Druga połowa spotkania w Koszalinie rozpoczęła się od błędu sędziego. Hubert Sawicki ze Słupska nie zauważył zagrania piłki ręką przez jednego z graczy Bałtyku. Doszło do niego na szesnastym metrze. Ekipa z województwa zachodniopomorskiego ograniczyła się do kontrataków. Przez długi czas brakowało sytuacji strzeleckich, które mogłyby zakończyć się powodzeniem. Dopiero w 75. minucie spróbował Mateusz Dunaj. Pomocnik z Jarocina nie znalazł recepty na pokonanie Oskara Pogorzelca.

Podopieczni Piotra Garbarka poszukiwali swojej szansy jeszcze w doliczonym czasie gry. W pole karne wbiegł niepilnowany Patryk Kieliba. Został przewrócony przez wychodzącego bramkarza rywali. Rzut karny nie został odgwizdany przez arbitra. Jarociniacy mieli jeszcze trzy rzuty rożne, ale wynik nie uległ już zmianie.

 

Co po ostatnim gwizdku w meczu Bałtyk Koszalin vs. JKS Jarota Jarocin mówili trenerzy obydwu zespołów?

- Myślę, że remis byłby wynikiem sprawiedliwym. Niestety zadecydowała pierwsza połowa i nasze gapiostwo przy stałym fragmencie gry. Nie wszyscy zawodnicy zagrali na swoim poziomie. W przerwie spotkania padły mocne słowa w szatni. Po zmianie stron byliśmy blisko remisu. Dodatkowo w doliczonym czasie gry sędzia nie zauważył ewidentnego rzutu karnego. Trudno powiedzieć, czy bał się podjąć taką decyzję. Fakt jest taki, że trzy punkty zostały w Koszalinie. Gratuluje rywalom, a my musimy nadal ciężko pracować na treningach – mówił Piotr Garbarek, trener JKS Jarota Jarocin.

- Na własne życzenie mogliśmy stracić gola w samej końcówce. W trakcie całego spotkania zabrakło nam ostatniego podania. Szczególnie w drugiej połowie. Wtedy mieliśmy kilka niezłych okazji. Powinniśmy ten mecz zamknąć zdecydowanie wcześniej. Na pewno pojedynek był wyrównany. Wygraliśmy po raz pierwszy w tym sezonie przed własną publicznością i z tego należy się cieszyć – powiedział Mariusz Lenartowicz, trener Bałtyku Koszalin.

 

Bałtyk Koszalin – Jarota Jarocin 1:0 (1:0)

1:0 – Dawid Gruchała-Węsierski (15′)

JKS Jarota Jarocin: Sebastian Kmiecik – Piotr Skokowski, Jędrzej Ludwiczak, Igor Skowron, Szymon Komendziński – Szymon Piekarski, Marcin Maćkowiak – Mateusz Dunaj, Dawid Idzikowski (69’ – Miłosz Kowalski), Szymon Gałczyński (59’ – Patryk Kieliba) – Mikołaj Łopatka (80’ – Beniamin Wrembel)

(N.P)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitterTwitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze
REKLAMA

komentarz (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz

© ejarocin.pl | Prawa zastrzeżone